Przejdź do treści

Dowcipy O Zwierzętach (140 żartów)

Podziel się żartem:

Najzabawniejsze kawały o zwierzętach, kolekcja 140 żartów.

  1. Przychodzi mała stonoga do mamy stonogi i mówi:
    – mamusiu braciszek nadepnął mi na nogę.
    – na którą nogę? Przecież masz ich sto.
    – nie wiem, bo w szkole uczyliśmy się liczyć do dziesięciu.
  2. Przychodzi kogut do kurnika… Patrzy… Nie ma ani jednej kury.
    Idzie do restauracji… Patrzy… Kury kręcą się na rożnie.
    Myśli chwilkę i mówi:
    No tak, solarium, karuzela a pop*.*ić nie ma kogo.
  3. Idzie królik, stoi krowa.
    Krowa mówi tak:
    -Taki mały, a pali papierosy!
    – Taka duża a nie nosi stanika!
  4. Kura do kury:
    – Gdzie twój mąż?
    – Jak zwykle grzebie przy aucie!
  5. W nadmorskim kurorcie panika.
    Wszyscy się pochowali, bo z cyrku uciekły dwa lwy.
    Poszły na plażę, usiadły nad brzegiem morza i jeden z nich mówi:
    – Zupełnie nie rozumiem tych ludzi. Pełnia sezonu, a tu ani żywej duszy!
  6. Pani pyta się w szkole Jasia:
    – Kim chciałbyś być?
    – Ptakiem.
    – A dlaczego ptakiem a nie człowiekiem?
    – Bo mógłbym srać na wszystko i nikt by mi nic nie zrobił.
  7. – Pies sołtysa jest świetnie wyszkolony – jak sołtys mówi „Burek chodź!” albo „nie chodź!”, to Burek idzie albo nie idzie.
  8. Ile ma zębów pies.
    Cały pysk.
  9. Szczyt hałasu:
    Dwa jebiące się kościotrupy na blaszanym dachu.
  10. Dwie świnie spotykają się w rzeźni.
    Jedna mówi do drugiej:
    – Pani tu pierwszy raz?
    – No nie, drugi.
  11. Spotykają się dwa pająki.
    Jeden pyta drugiego:
    – Co robisz?
    – Gram w muszki.
    – A skąd je masz?
    – Ściągnąłem sobie z sieci.
  12. Pływa sobie żółw po oceanie i nagle koło niego wyłaniają się rekiny.
    Podpływają coraz bliżej i bliżej, wreszcie jeden odgryzł mu nogę. Żółw tak patrzy na niego 5 minut, 10 minut i mówi:
    – Bardzo kur** śmieszne…
  13. Dzwoni jąkała do Stacji Sanepidu:
    – Cz czy czy czy t t to St Staacja S S Sa Sane Sanepidu?
    – Tak. Słucham?
    – Ja ja chc chc chcia chciałem z zg zgł zgłosić, ż ż że na na m moj mojej u u ulicy le le leży zd zd zdechły k k k koń, l le leży już od od k k kilku d dni i st st stra strasznie ś śm śmie śmierdzi…
    – A na jakiej ulicy Pan mieszka?
    – Na na F F F…
    – Floriańskiej?
    – Nie, na F F …
    – Fiderkiewicza?
    – Nie, na F.. F…
    – A idź Pan w cholerę…
    Po godzinie ten sam jąkała dzwoni do Stacji Sanepidu:
    – Cz cz cz czy t t to Sta Sta Stacja S S San San Sanep Sanepidu?
    -To znowu Pan, słucham?
    – Ja ja chc chcia chcialem
    – Wiem konia zdechłego chciał Pan zgłosić, że na ulicy leży i śmierdzi, a na jakiej ulicy leży ten koń?
    – Na F F F F..
    – Floriańskiej?
    – T Tak, j już g go p p prz prz przep przepchałem …
  14. Złodziej upatrzył sobie stary dom.
    Wchodzi tam i słyszy:
    – Uważaj, Anioł Cię widzi – ignoruje to.
    Po chwili ten sam głos:
    – Uważaj, Anioł Cię widzi – znowu to ignoruje.
    Za chwilę jeszcze raz:
    – Uważaj, Anioł Cię widzi!!! – Złodziej świeci latarką w tamtą stronę i widzi papugę, pyta:
    – Jak się nazywasz?
    – Kleopatra
    – Co za głupek nazwał papugę Kleopatrą – śmieje się złodziej
    – Ten sam co nazwał Rodwailera Anioł – odcina się papuga
  15. Wchodzi koń do pubu, zamawia sobie piwo.
    – Należy się 15 złotych – Informuje barman.
    Koń płaci i sączy sobie powoli przy ladzie.
    – Nieczęsto widujemy tu konie – zagaduje zaciekawiony barman.
    – Nic dziwnego. 15 złotych za piwo!
  16. Idzie żółw bez skorupy po plaży i spotyka go drugi żółw i pyta:
    -Ty, co ci się stało?
    Na to ten odpowiada:
    -Nic, z domu uciekłem.
  17. Facet miał papugę, która ciągle gadała przez telefon. Przychodziły rachunki na 10 000 złotych i facet się zdenerwował. Powiedział:
    – Papuga, jak ty jeszcze raz gdzieś zadzwonisz, to cię na tydzień do ściany przybiję!
    Papuga wytrzymała 3 dni, ale w końcu znów zaczęła dzwonić, gadała 5 godzin. Kiedy przyszedł znów gigantyczny rachunek, facet przybił papugę do ściany. Ona tak tam wisi, patrzy – a tam ktoś obok też wisi.
    – Jak masz na imię? – pyta papuga
    – Jezus.
    – A od jak dawna tu wisisz?
    – Jakieś 2000 lat.
    – Chłopie, to gdzieś ty dzwonił?!
  18. Pyta się żaba żaby :
    – Jak masz na i imię?
    – Sraczka.
    – A to rzadkie imię.
  19. Zima. Legowisko niedźwiedzi.
    Mały niedźwiadek budzi starego siwego misia:
    – Dziadku! Dziadku, opowiedz mi bajkę!
    – Śpij! – mruczy dziadek – …nie czas na bajki…
    – Ale dziadku! No to pokaż teatrzyk! Ja chcę teatrzyk! – krzyczy mały.
    – No dooobrze… – sapie dziadek gramoląc się pod łóżko i wyciągając
    stamtąd dwie ludzkie czaszki.
    Wkłada w nie łapy i wyciągając je przed siebie mówi:
    – Docencie Nowak, a co tak hałasuje w zaroślach?
    – To na pewno świstaki, panie profesorze…
  20. Pyta mucha do muchy:
    – idziemy pobzykać?
  21. Zaginął pies.
    Trzy łapy, ślepy na jedno oko, brak prawego ucha, złamany ogon, ostatnio wykastrowany.
    Wabi się Szczęściarz.
  22. Straszny wilk ogląda sobie pornola:
    – Kurde, tyle fajnych rzeczy można było… a ja ją głupi zeżarłem…
  23. Idzie niedźwiedź przez łączkę i widzi zajączka:
    – Te, zając, skocz po papierosy!
    – Odp*.* Ty ch*.* taki owaki! Ty *.* *.* *.*!
    Niedźwiedź przestraszył się i poleciał szybko do domu:
    – Stara! Włącz radio, chyba znowu rewolucja!
  24. Czym się różni gołąb od zwłaszcza?
    Gołąb siada na oknie a zwłaszcza na parapecie.
  25. Marian Mrówek uprawiał pewnego dnia sex ze słonicą.
    Z wrażenia słonica dostała zawał serca i skonała biedaczka.
    Załamany Marian mówi:
    – Ja to mam pecha. Minuta przyjemności a całe życie kopania grobu.
  26. Siedzi facet w oknie na czwartym piętrze, patrzy a tu ślimak wchodzi z rynny na jego parapet, więc go pstryknął tak że ślimak spadł na ziemię.
    Minęły trzy lata, facio słyszy dzwonek do drzwi, patrzy przez wizjer – nikogo nie ma, otwiera a tam ślimak siedzi na dzwonku i mówi:
    – Ty koleś, to przed chwilą to co to kurna miało znaczyć?
  27. Przychodzi żaba do lekarza i mówi:
    – panie doktorze coś mnie szczypie w stawie
    A lekarz na to:
    – to pewnie rak.
  28. Idzie zając przez las, spotkał wilka, wilk mówi:
    – Chodź się przejedziemy moją nową motorynką.
    Jadą 40.
    – Zając sikasz po nogach?
    – Nie.
    Jadą 80.
    – No zając sikasz po nogach?
    – Nie.
    Następnego dnia podjeżdża zając nowym ścigaczem:
    – Wsiadaj wilku, przejedziemy się.
    Jadą 80.
    – No wilk sikasz po nogach?
    – Nie.
    Jadą 140.
    – No wilk sikasz po nogach?
    – Nie.
    Jadą 320km/h.
    – No wilk sikasz po nogach?
    A wilk:
    – Nie
    Na to zając:
    – To teraz sraj bo nie mam hamulców
  29. w cyrku siedzi klaun i mówi do słonia:
    – Masz ogień?
    – Nie, ale poproś Prometeusza.
  30. Jak się nazywa pies żyda?
    – Gazorek!
  31. Przychodzi koń do baru:
    – poproszę piwo bez soku!
    – jakiego soku?
    – może być malinowego.
  32. Spotykają się trzy rekiny i opowiadają, co jadły na śniadanie.
    – Ja dziś jadłem Chińczyka – mówi pierwszy.
    – No i jak ci smakował? – dopytują się pozostałe
    – E tam, sam ryż.
    – A ja zjadłem Francuza – mówi drugi
    – Dobry?
    – Nie – odpowiada drugi rekin – same żaby i ślimaki.
    – Ja zjadłem Ruska – chwali się trzeci.
    – Żartujesz? Chuchnij!
  33. Zając przyjechał do baru rowerem.
    Po 5 minutach wychodzi z baru, roweru nie ma i mówi:
    – Jak za 3 minuty go tu nie będzie to zrobię to co mój dziadek.
    Za 3 minuty niedźwiedź przyjeżdża z rowerem i się pyta:
    – No to co byś zrobił?
    – Poszedłbym pieszo.
  34. Przechodzi dzielnicowy przez ulicę, na drzewie papuga krzyczy do niego:
    – Dzielnicowy!
    – Co?
    – Ty durniu.
    Następnego dnia przechodzi przez ulicę znowu na drzewie papuga krzyczy:
    – Dzielnicowy!
    – Co?
    – Ty durniu.
    Następnego dnia przechodzi przez ulicę znowu na drzewie papuga krzyczy:
    – Dzielnicowy!
    Wkurzony dzielnicowy odpowiada podniesionym głosem:
    – Papuga, jak jeszcze raz tak mnie nazwiesz to ci wszystkie pióra z dupy powyrywam!!
    Następnego dnia przechodzi a na drzewie papuga krzyczy:
    – Dzielnicowy!
    – Co !!!!!!!!!!!!
    – Ty wiesz co!
  35. Czym się różni blondynka od żaby?
    Żaba czasem kuma.
  36. Idzie zajączek przez las. Oczywiście pijany. Nagle pada na ziemię i zasypia. Zauważył to wilk, więc podchodzi i myśli ,,ZJEM CIĘ!”. Już ma się zabrać do jedzenia, kiedy nagle zauważa to drugi wilk.
    – Słuchaj, podzielmy się tym zającem.
    – Ja pierwszy go znalazłem i ja go zjem!
    Zaczęli się bić…
    Rankiem zajączek budzi się. Rozgląda dookoła i widzi poprzewracane drzewa i dwa zdechłe wilki. Patrzy i nagle mówi:
    – kur**! Po pijaku to kiedyś cały las rozpierd***!
  37. Idzie mrówka ze słoniem obrabować bank nagle włącza się alarm i mrówka mówi do słonia:
    – Schowaj się za mną, jestem mniej widoczna…
  38. Ślimak postanowił wejść na trzydziesto piętrowy wieżowiec.
    Po dwudziestu latach dotarł na dwudzieste piętro, gdzie sprzątaczka myła właśnie okno.
    Zauważyła ślimaka i pstryk go palcami i ten spadł na ziemię.
    Po następnych dwudziestu latach znów dociera na dwudzieste piętro i ponownie widzi tę samą kobietę myjącą okno i mówi:
    – Tej! Co to miało być przed chwilą?
  39. Pewnego dnia zając mówi do niedźwiedzia:
    – Chodź idziemy pornola obejrzeć.
    Ale koń się przypałętał i zając do niego:
    – Ty koń idź zobacz, czy cię w kiblu nie ma.
    Koń poszedł, a zajączek z niedźwiedziem poszli oglądać. Koń się zorientował, że go wykiwali wlazł na drzewo i oglądał z nimi. W pewnym momencie zajączek mówi:
    – To co, zwalimy konia?
    Koń na to:
    – Nie! Zostawcie mnie, sam zejdę.
  40. Baca popił na imieninach i na drugi dzień na kacu poszedł doić krowę.
    Mówi do niej:
    – Oj krasula jak mi się nie chce ciebie doić
    A krasula się obraca i mówi:
    – To ty trzymaj cycki a ja będę skakać.
  41. – O czym marzysz kochanie ? – pyta się jej chłopak podczas stosunku.
    – Żeby ci słoń na tyłek nadepnął ! – ona na to.
  42. Idzie sobie karawana ubranych na czarno ludzi, a na jej czele idzie
    facet z psem.
    Na przeciwko tej karawany idzie inny facet i pyta się:
    – Co się stało, ktoś umarł?
    – Tak, moja teściowa
    – A co się stało, kto ją zabił?
    – Ano, ten pies
    – Ej, to pożycz pan tego psa
    – Niech się pan ustawi do kolejki
  43. Jak głęboko w las może wbiec wilk?
    Do połowy – potem już wybiega.
  44. Kubuś Puchatek przychodzi sobie do masarni gdzie go wita uśmiechnięty rzeźnik:
    -Dzień Dobry Kubusiu.
    Kubuś zaś bez pardonu:
    -Jest szynka?
    Rzeźnik z uśmiechem na ustach:
    -Tak Kubusiu, przecież wiesz, że jest to bardzo porządna masarnia.
    Kubuś na to z grymasem na twarzy:
    -Jest kiełbasa i parówki?
    Rzeźnik ze spokojem grabarza i w dalszym ciągu z uśmiechem na twarzy:
    -Tak Kubusiu Puchatku, dla Ciebie wszystko jest świeżutkie.
    Kubuś mu na to:
    -A czy są ryjki i kopytka?
    Rzeźnik:
    -Tak Kubusiu.
    Na to Kubuś Puchatek wyciąga spod płaszcza kałasznikowa i rozwala serią uśmiechniętego rzeźnika, cedząc przez zęby:
    -TO ZA PROSIACZKA!!!
  45. Mrówka gotuje słoniowi obiad. Zniecierpliwiony słoń wchodzi do kuchni i pyta:
    – Mrówko! Kiedy będzie ten obiad?
    – Idź stąd! Nie plącz mi się pod nogami!
  46. Idą dwa niedźwiedzie polarne przez pustynię.
    – Wiesz, ile tu musiało być lodu?!
    – Tak? A czemu tak sądzisz?
    – No bo zobacz, ile piachu nasypali!
  47. Zima, legowisko niedźwiedzi.
    Mały miś budzi starego siwego niedźwiedzia:
    – Dziadku, dziadku! Nie mogę zasnąć! Opowiedz mi bajkę!
    – Śpij… – Mruczy dziadek miś – Nie czas na bajki.
    – To pokaż chociaż teatrzyk!
    – No dobrze – mówi dziadek i sięga za konar.
    Wyciąga stamtąd dwie ludzkie czaszki, wkłada w nie łapy i wyciągając je przed siebie mówi:
    – Docencie Malinowski. Co tak hałasuje w zaroślach?
    – Eee to pewnie świstaki panie profesorze.
  48. Wchodzi zając do sklepu i pyta się:
    – Czy macie fafkulce?
    – Nie
    – To poproszę Fa w Sprayu
  49. Czterech pancernych i psa wysłano do Czechosłowacji wraz z wojskami Układu Warszawskiego. Pancerni przekroczyli granicę, Szarik nie chciał iść dalej.
    – Jestem pies, nie świnia – zaszczekał.
  50. Wchodzi facet do sklepu zoologicznego i mówi:
    – Chciałbym kupić tego żółwia z wystawy, który stepuje.
    – Stepujący żółw?! O Boże! Zapomniałem wyłączyć grzałki do piasku!
  51. Słoń spotyka małpę i mówi:
    – Pomożesz mi wnieść meble do mojego domu?
    – Tak
    Wchodzą na 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10 piętro.
    Małpka mówi:
    – Strasznie się zmęczyłam
    – No ja też – mówi słoń – ale musimy jeszcze raz tak się pomęczyć
    – Czemu?
    – Bo to nie ta klatka.
  52. Wpada zajączek do lisiej nory i woła do bachorów:
    – Zerżnę wam matkę!!!
    Na to lisie bachory w ryk. Przylatuje matka i zauważa zajączka,
    wiec z kopyta za nim.
    Zajączek w nogi a lisica za nim!
    Zajączek przebiegł pod zwalona kłodą, a lisica za nim!
    Wtem… TRAHHHHHH!!! Lisica zaklinowała się pod kłodą.
    Wtedy zajączek zaszedł ja od tylu i mówi:
    – Ładna to ty nie jesteś!
    – Nawet mi się nie podobasz!!
    – Ale obiecałem twoim bachorom…
  53. Dzwonek do państwa słoni.
    Otwiera słoń, nikogo nie ma.
    Tuz po zamknięciu drzwi kolejny dzwonek.
    Słoń pomyślał, że może się włącznik zepsuł.
    Otworzył drzwi, spojrzał, a na pstryczku siedzi mrówek i odzywa się grubym głosem:
    – Dobry wieczór, Czy jest słonica?
    – Nie ma.
    – To proszę przekazać, ze był Ryszard.
  54. Widzi mama wróbelka, (swojego syna) który cały czas lata.
    Obok przechodzi ślimak ze skorupką.
    Mama krzyczy do syna:
    – Mógłbyś wziąć z niego przykład i posiedzieć w domu!
  55. Co to jest małe, zielone i miauczy?
    – Żabka sierotka adoptowana przez kotka.
  56. Królestwo zwierząt.
    Na wzgórzu pod palemką leży lew i tak sobie obserwuje to swoje królestwo.
    Nagle w oddali z zagajnika wybiega słoń strasznie zadowolony.
    Skacze, wywija trąbą, klaszcze uszami.
    Lew tak patrzy i sobie myśli, że to super, że słonie takie szczęśliwe.
    Nie mija 5 min z zagajnika wybiega następny słoń również strasznie zadowolony.
    Lew dalej się cieszy ze szczęścia swoich podwładnych.
    Za chwilę sytuacja znowu się powtarza.
    Przy 6 razie lew nie wytrzymał z ciekawości, wstał, przeciągnął się leniwie po czym podchodzi do jednego ze słoni i pyta:
    – Ej, słoń powiedz ty mi, z czego wy się tak cieszycie?
    Zakłopotany słoń odpowiada:
    – Ale wiesz lew… Ja Ci chyba nie mogę powiedzieć
    Lew oburzony:
    – No wiesz słoń, komu jak komu, ale mnie to raczej musisz.
    – No dobra, bo wiesz, bo my tam w zagajniku to małpy ruchamy.
    Na co lew:
    – No ale co w tym takiego zabawnego, przecież jak już nie ma co to się zawsze małpy rucha.
    – Tylko wiesz, zabawne jest to, że jak my się spuszczamy to one pękają!
  57. Facet miał takiego kota, który robił kupę na dywan, rozpędzał się i ślizgał tyłkiem po zabrudzonym dywanie.
    Koledzy doradzili mu, żeby rozłożył papier ścierny na dywanie.
    Na drugi dzień facet przychodzi zadowolony do pracy i mówi:
    – Super pomysł. Tak się ślizgnął, że do kuchni tylko oczy dojechały.
  58. Młody tygrys po raz pierwszy w życiu bierze udział w cyrkowym pokazie tresury.
    Zaciekawiony pyta matkę:
    – Kto tam siedzi?
    – To są widzowie. Ale ich nie musisz się bać, przecież
    widzisz, że wszyscy są za kratami.
  59. Pewnego dnia jedzie facet samochodem i nagle na szybę spadła mu osrana wiewiórka.
    Gościu się zatrzymał, wziął papier wytarł ją i nagle druga spadła. Z tą zrobił tak samo.
    Nagle patrzy wyleciała następna zza krzaków.
    Zajrzał więc, a tam widzi faceta, który mówi:
    – O pan z papierem toaletowym, to dobrze, bo właśnie wiewiórki się skończyły.
  60. Czemu na świecie są białe koty?
    Żeby murzyn też mógł mieć pecha.
  61. Niedźwiedź wpadł do dziury i powybijał sobie wszystkie zęby. Wieczorem szedł leśniczy.
    Leśniczy świeci tam latarką do tej dziury i się pyta:
    – Kto tam?
    A niedźwiedź odpowiada:
    – NIEŚWIEĆ!
  62. Żyrafa chwali się królikowi:
    – Ja mam taką długą szyję, że jak jem najlepsze liście z drzew to tak mi to powoli spływa i czuję mocno ten smak, a jak jest upał i piję wodę to tak mi powoli spływa….
    A królik pyta:
    – A rzygałaś kiedyś?
  63. Co robi jeż w fabryce kondonów?
    Kinder niespodzianki.
  64. Spotkał się zając z niedźwiedziem:
    – Te, zając, chcesz zobaczyć helikopter?
    – No pewnie!
    – To zamknij oczy!
    Zając zamknął oczy, niedźwiedź zakręcił mu uszy, puścił je, a zając FRRRRRRRR – poleciał, po czym z hukiem spadł w krzaki.
    Niedźwiedź tylko zarżał głośno i poszedł dalej.
    Kilka dni później spotykają się znów.
    Zając mówi:
    – Te, niedźwiedź, chcesz zobaczyć helikopter?
    Na co niedźwiedź, macając swoje małe uszy:
    – No, chcę.
    – To zamknij oczy!
    Niedźwiedź zamknął oczy, a zając jak go nie zdzieli ogromnym kijem przez łeb.
    Niedźwiedź padł, a zając uciekając krzyczy:
    – No i jakiego ch*ja tak blisko łopat stajesz?
  65. Dwie glizdy przechodzą obok miski ze spagetti.
    – Fuj Gruppensex.
  66. Śpi sobie zapity do nieprzytomności zajączek z lesie na polance, a tu
    nagle zza drzewa wychodzi wilk.
    Wilk myśli sobie: Klawo, wreszcie jakieś żarcie.
    Nagle zza innego drzewa wychodzi drugi wilk i mówi do tego pierwszego:
    – Spadaj, byłem pierwszy.
    Od słowa do słowa zaczynają się kłócić a w końcu walczyć. Tak się
    złożyło, ze obydwa wilki pozabijały się wzajemnie. Zajączek budzi się
    rano na kacu. Patrzy a tu dookoła pobojowisko, powyrywane drzewa i
    w ogóle burdel, a na dodatek na polanie leża dwa martwe wilki.
    Zajączek myśli sobie :
    – K…a, muszę przestać pić, bo po pijaku robię straszne rzeczy…
  67. Spotyka się dwóch kolegów i jeden jest strasznie pogryziony przez psa:
    – Ty, co ci się stało, że jesteś taki pogryziony?
    – Aaa pierwszy raz trzeźwy wróciłem do domu i pies mnie nie poznał.
  68. – Córeczko tyle razy Cię prosiłam, żebyś nie dawała kotu ziarna. Ziarno jest dla kanarka.
    – Tak mamusiu, ale kanarek jest w kocie.
  69. Turysta do bacy:
    – Ile kosztuje ten pies?
    – Sto milionów.
    – Przecież nikt go nie kupi.
    Po pewnym czasie turysta do bacy:
    – Sprzedaliście psa?
    – Tak. Za dwa koty po 50 milionów.
  70. Wchodzi kogut do łazienki a tam…
    kurki zakręcone.
  71. Rok 3000.
    Siedzą trzy krokodyle.
    Jeden mówi:
    – Pamiętacie jak byliśmy zieloni?
    Drugi:
    – A jak umieliśmy pływać?
    Trzeci:
    – Dosyć wspomnień! Idziemy zbierać miód!
  72. Obok drzewa stoi słoń.
    Na wysokiej gałęzi siedzą sobie dwie mrówki i nabijają się ze słonia:
    – Haa! Ty głupi pojebie z wielkimi uszami! Gruby debilu!… itp.
    Słoń się wkurzył, tupnął nogą i mrówki spadły; jedna na ziemię a
    druga na kark słonia.
    Ta na ziemi krzyczy do drugiej:
    – Uduś ch*ja! Uduś!
  73. Jasiu miał na jutro nauczyć się opowiadać zmyśloną bajkę o żyrafie.
    Przychodzi na następny dzień do szkoły i mówi:
    – Oto emocjonujący mecz pomiędzy zwierzętami z Afryki i pacanami koziołka. Słoń podaje do lwa, lew zagrywa do węża… koniec meczu.
    Pani pyta Jasia:
    – Jasiu a gdzie żyrafa?
    – A żyrafa to na rezerwie była!
  74. Spotykają się trzy leniwce:
    – Wiecie co jak co, ale ja jestem najbardziej leniwy wśród was
    – Czemu?
    – Szedłem raz drogą, znalazłem na drodze 200 zł i nie chciało mi się ich podnieść… – mówi pierwszy
    – To jeszcze nic – mówi drugi – ja wygrałem raz na loterii, ale nie chciało mi się pójść odebrać nagrody…
    – Iii tam! I tak jestem od Was o wiele bardziej leniwy – mówi trzeci
    – Jak to?
    – A tak, poszedłem raz na komediowy film do kina i cały seans przepłakałem…
    – Czemu?
    – Bo spadłem z krzesła, usiadłem sobie na jajach i nie chciało mi się wstać!
  75. Jaś opowiada koledze:
    – Moja papuga napiła się benzyny, obleciała cały dom i spadła.
    – Umarła?
    – Nie, zabrakło jej benzyny.
  76. – Co to jest: 70 szarych komórek na plaży?
    – 70 blondynek.
    – A co to jest: 74 szare komórki na plaży?
    – 70 blondynek i pies.
  77. Zomowcy pojechali na biwak i spotkali tam drużynę harcerzy. Założyli się z nimi kto sprowadzi z lasu większe zwierze.
    Harcerze na drugi dzień przyprowadzili na łańcuchu niedźwiedzia. A
    zomowcy – zajączka. Harcerze w śmiech. Zomowcy bez słowa chwycili palki i dawaj lać zajączka po grzbiecie. Po 5 minutach zajączek wrzasnął:
    – Dobra! Przyznaje się! Jestem żubrem!
  78. Wpada koń do baru, siada na jednym z wysokich stołków i mówi:
    – Barman! Małe jasne proszę!
    Barman podał mu piwo, koń wypił, zapłacił i poszedł.
    Podchmielony facet ze stołka obok zbliża głowę do barmana i mówi
    półszeptem:
    – Dziwne, nie…?
    – Dziwne… zawsze pił duże jasne.
  79. Zlatują się trzy sroki i rozmawiają:
    – kupiłam sobie zegarek
    Druga mówi:
    – ja kupiłam sobie 2 krowy
    Trzecia się nie odzywa bo nic se nie kupiła.
    Na drugi dzień znów się zlatują.
    Pierwsza mówi:
    – ktoś ukradł mój zegarek
    Druga mówi:
    – a mi moje dwie krowy
    A trzecia patrzy na zegarek i mówi:
    – o już wpół do dwunastej muszę iść wydoić moje dwie krowy.
  80. Czemu kura chciała przejść przez ulicę?
    Bo była podwójnym agentem i zdradziła jedną stronę.
  81. Tablica przed zagrodą z końmi:
    „Proszę nie karmić koni! Właściciel”
    Napis poniżej:
    „Proszę nie brać tego u góry pod uwagę. Koń”
  82. Siedzą dwie świnie na drucie telefonicznym, patrzą, a tu leci koń. Jedna mówi:
    – Ty patrz, koń leci.
    Druga świnia mówi:
    – Pewnie za lasem ma ul.
  83. Idze miś polarny przez pustynię i myśli sobie:
    – Ale tu musiało być ślisko, że tak piaskiem posypali.
  84. – Dlaczego Ochab nie może mieć psa?
    – Bo pies potrzebuje pana, a nie towarzysza.
  85. Idą trzy mrówki i spotykają słonia…
    Pierwsza wchodzi słoniowi do nosa i mówi:
    – Coś tu za ciasno!
    Druga wchodzi do ucha i mówi:
    – Coś tu za ciemno!
    Trzecia wchodzi do dupy i mówi:
    – Coś na mnie spadło!
  86. Co robi głupia ryba gdy pada deszcz?
    Chowa się pod mostem!
  87. Zadowolony królik przechadza się po polu paląc cygaro.
    Nagle na drodze pojawia się krowa:
    – Taki mały i pali!
    Na to królik:
    – Taka duża i bez biustonosza!
  88. Siedzi zając i koń na gałęzi, na drzewie.
    Przechodzi krowa i tez chce sobie tak posiedzieć.
    Wdrapuje się na drzewo i mówi do zająca:
    – Ty zając, posuń się.
    – Nie mogę bo musiałbym konia zwalić.
  89. Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las i spotkał zajączka.
    Pyta się:
    – Ty zając chcesz się przejechać?
    – No pewnie.
    – Wsiadaj.
    Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się:
    – Ty zając, zlałeś się ze strachu?
    Na to zajączek ze spuszczona głową.
    – Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
    Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się:
    – Ty niedźwiedź chcesz się przejechać?
    – No pewnie.
    Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka:
    – Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu?
    Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową:
    – Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
    Zając szczęśliwy odpowiada.
    – No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.
  90. Na gałęzi wiszą sobie 3 nietoperze i rozmawiają ze sobą.
    W pewnej chwili jeden z nich zaniemówił i jak sprężyna stanął głową
    do góry.
    Ci dwaj pozostali popatrzyli na siebie i jeden z nich:
    – Kurcze, znowu zemdlał.
  91. Lecą dwie jaskółki.
    edna do drugiej:
    – Będzie deszcz padał
    – Skąd wiesz?
    – Bo ludzie na nas patrzą.
  92. Leci sobie komar i głośno bzyka.
    – Już nigdy nie będę gwałcił robaczków świętojańskich.
    – Dlaczego? – zainteresował się drugi
    – Bo przed chwilą pomyliłem jednego z iskrą od parowozu!
  93. – Wiesz, jestem zaproszony na wesele – mówi królik do swojego znajomego królika.
    – Jako gość czy jako pasztet?
  94. Przychodzi zajączek do sklepu niedźwiedzia:
    – Czy jest chleb dwu kilogramowy?
    – Nie, jest jedno kilogramowy.
    Następnego dnia:
    – Jest chleb dwu kilogramowy?
    – Nie, jest jedno kilogramowy..
    Niedźwiedź postanowił upiec chleb dla zajączka.
    Przychodzi zajączek:
    – Jest chleb dwu kilogramowy?
    – Jest!
    – To poproszę połówkę.
  95. Spotykają się dwa psy i jeden mówi:
    – Wiesz, szczekałem.
    Na to drugi odpowiada:
    – A ja szcze moczem.
  96. Dlaczego bocian ma czerwony dziób?
    Bo go krew zalewa, gdy mu się wmawia, że przynosi dzieci.
  97. Mama zajęczyca mówi do małego zajączka:
    – Synku zatkaj uszy.
    Ale dlaczego mamo?
    – Za tamtym drzewem stoi myśliwy i celuje w nas.
    Boisz się, że strzał mnie ogłuszy?
    – Nie, po prostu nie chcę, żebyś słyszał co powie kiedy spudłuje.
  98. Australia. Leniwe popołudnie. Spotykają się dwie kangurzyce:
    – Cześć Hela!
    – Cześć Zocha!
    – Słyszałaś? Jadźkę wczoraj ludzie złapali…
    – No co ty?
    – No mają ją wywieźć do ZOO do Europy… do tej… jak tam to się nazywa… o już wiem: do Polski!
    – Uuuu… no to Jadźka ma przerąbane.
    – Czemu? Żarcia pod korek. Klimat spoko i podobno samców sporo.
    – Zapomnij! Żaden jej nawet nie ruszy.
    – Czemu?
    – Bo to taki dziwny kraj. Nosisz torebkę – jesteś pedałem…
  99. Do sklepu zoologicznego wchodzi mężczyzna i mówi:
    – Poproszę tego stepującego żółwia.
    – Cholera znowu zapomniałem grzałkę wyłączyć!
  100. Świnia je w korycie rosół.
    Przychodzi gospodarz i daje jej ziemniaki i schabowego.
    świnia się pyta:
    – co to dzisiaj za święto?
    – nie pytaj się tylko żryj bo ci zaraz zajebie.
    Za chwilę gospodarz przychodzi do chlewni i mówi:
    – szykuj się bo idziemy do kościoła a musisz ładnie wyglądać bo z opieki powiedzą, że Cię zaniedbuję i stracę prawa rodzicielskie.
  101. Lis, zając i gil grają w karty.
    Zając widzi, że gil i lis go oszukują, więc mówi:
    – Chłopaki ale nie oszukujemy!
    Za chwilę:
    – Chłopaki ale mówiłem nie oszukujemy! Nie powiem imienia tego co oszukuje, ale jak palnę w ten głupi RUDY łeb to mu odleci.
  102. Przed domem siedzi charcica afgańska.
    Przechodząca pudlica spogląda na nią i pyta z przekąsem:
    – Hej, ty! Nie wiesz, że teraz jest modne mini
  103. Co oznaczają znalezione na łące cztery podkowy?
    Że koń biega na boso.
  104. Lew w lesie chciał sprawdzić wagę każdego zwierzęcia.
    Przychodzi hipopotam i mówi że waży 40 kg, Lis 20 kg.
    Przychodzi królik i mówi, że waży aż 60 kg.
    Król się dziwi i pyta:
    – Ale króliku tak na serio, bez jaj!
    – Bez jaj to jakieś 2 kg.
  105. Siedzą dwie świnie w kinie, a przed nimi koń.
    Świnie jedzą paluszki.
    Nagle koń się odwraca i mówi do świń:
    – Hej, skończcie jeść te paluszki.
    Jedna świnia na to:
    – Ty patrz, koń w kinie.
    A druga:
    – I jeszcze gada.
  106. Jaka jest różnica między słonicą a teściową?
    ..jakieś 5 kilo…
  107. Mała stonoga pyta się swojego taty:
    – Tato, co to jest człowiek?
    – Człowiek to jest takie stworzenie co ma o 99 nóg mniej od nas.
  108. Blondynka u weterynarza w poczekalni uspokaja swojego psa.
    – Azor nie szczekaj tak. Zobacz, tam też czeka kotek do pana doktora i nie szczeka!
  109. Spotykają się… Miś, Łoś i Ryś:
    MIŚ mówi:
    – chłopaki, kolesie mi mówili, że Ci co się kończą na Ś to są gejami, więc od dziś macie mi mówić Niedźwiedź.
    ŁOŚ mówi:
    – Ty Ryś a co z nami?
    RYŚ:
    – Nie Ryś tylko Ryszard.
  110. Jak co roku burmistrz lasu niedźwiedź zorganizował ważenie zwierząt. Wszystkie zwierzęta już się zważyły oprócz wilka, sarny i zająca. Podchodzi sarna. Niedźwiedź pyta:
    – sarna ile ty to tak na oko ważysz?
    A sarna:
    – a z 30kg.
    Zważyła się i wyszło 32kg. Potem podchodzi wilk. Niedźwiedź pyta go:
    – wilk ile ty na oko ważysz?
    A wilk na to:
    – a około 45kg.
    Wyszło że 48kg. Potem podchodzi zając. Niedźwiedź pyta go:
    – zając ile ty tak na oko ważysz?
    A zając na to:
    – a z 50kg.
    Niedźwiedź na to:
    -zając no nie żartuj!
    – no nie żartuje – powiedział zając. A niedźwiedź na to:
    – zając no bez jaj
    A zając na to:
    – aaaaaaaaa bez jaj to z 15kg.
  111. Idzie duży miś i mały miś.
    Ten mały patrzy na tego dużego i mówi:
    – Ej ty, duży, ile ważysz?
    Duży na to:
    – No ze 150.
    Mały tak na niego patrzy i mówi:
    – Nie no, bez jaj.
    A duży na to:
    – Ano bez jaj, to ze 130.
  112. Na polanie siedzi zając i ostrzy nóż.
    Przechodzi borsuk i pyta:
    – Na kogo ostrzysz nóż, zajączku?
    – Na niedźwiedzia.
    Przechodzi lis:
    – Na kogo ten nóż?
    – Na niedźwiedzia.
    Przechodzi niedźwiedź.
    – Co robisz zajączku?
    – a Nic…nic…tak sobie siedzę, nożyk ostrzę i takie tam pierdoły opowiadam….
  113. Dlaczego kogut gwałci kurę?
    Dla jaj.
  114. Spotykają się dwie żmije.
    Jedna pyta się drugiej:
    – Czy my jesteśmy jadowite?
    – A czemu pytasz? – mówi druga.
    – Bo ugryzłam się w język.
  115. Zajączek miał ochotę na seks.
    Idzie przez las i szuka partnerki.
    Spotyka zwiniętego w kłębek jeża.
    Obchodzi go dookoła i zupełnie nie może się zorientować, gdzie jest
    przód, a gdzie tył.
    Wreszcie mówi:
    – Ty, jeż mógłbyś chociaż puścić baka, to miałbym jakiś punkt odniesienia!
  116. – Czy słyszałeś przypowieść o blond-wilku, który wpadł we wnyki kłusownika?
    – Tak, odgryzł sobie trzy nogi i nadal był uwięziony.
  117. Jedzą sobie dwie świnki z korytka.
    Jedna się zrzygała, na to druga:
    – Ty nie dolewaj bo nie zjemy.
  118. Pani na lekcji biologii pyta:
    – Jasiu, powiedz mi ile pies ma zębów?
    – Pies – odpowiada Jaś – ma cały pysk zębów.
  119. Zając przychodzi do restauracji i zamawia herbatkę i ciasteczko. Poszedł do toalety.
    Kiedy wrócił widzi, że ktoś mu zjadł ciasteczko.
    -Kto mi zjadł moje ciasteczko?!
    Wstaje niedźwiedź i mówi:
    -Ja a bo co?
    -A to czemu jeszcze nie wypiłeś herbatki?
  120. Mówi lew do żaby:
    – Ale ty jesteś brzydka. Jesteś zielona, oślizgła i masz strasznie wyłupiaste oczy. W ogóle nie można na ciebie patrzeć!
    Na to żaba (cichutko):
    – Ja… Ja po prostu ostatnio dużo chorowałam.
  121. Dwa psy spotykają się:
    – Cześć.
    – Kra kra.
    – Czyś ty zwariował!?
    – Nie uczę się języków obcych.
  122. Przychodzi mrówka do sklepu z nićmi i mówi:
    – poproszę nici
    Sprzedawczyni:
    – zapakować?
    Mrówka:
    – nie powieszę się na miejscu.
  123. Przychodzi prosie do lekarza. Lekarz go bada i stwierdza:
    – Już wiem co panu dolega, to zwykła świnka.
  124. Co to znaczy jak ktoś znajdzie 4 podkowy?
    To znaczy, że gdzieś w pobliżu koń lata boso.
  125. Idzie piesek przez pustynie i mówi:
    – Jak nie znajdę jakiegoś drzewa to chyba się zleje!
  126. Dzwoni telefon.
    Pies odbiera i mówi:
    – Hau!
    – Halo?
    – Hau!
    – Nic nie rozumiem.
    – Hau!
    – Proszę mówić wyraźniej!
    – H jak Henryk, A jak Agnieszka, U jak Urszula: Hau!
  127. Siedzą trzy nietoperze.
    Pierwszy leci na łowy.
    Po paru minutach wraca cała morda we krwi:
    – co upolowałeś?
    – królika
    Leci drugi na łowy.
    Po paru minutach wraca cała morda we krwi:
    – co upolowałeś?
    – krowę
    Leci trzeci na łowy.
    Po paru minutach wraca cała morda we krwi:
    – co upolowałeś?
    – nic, wyjebałem się na schodach.
  128. Siedzą dwie małpy na palmie i jedna je banana.
    Druga pyta się:
    – Co robisz?
    – Jem banana!
    – A dlaczego on taki brązowy?
    – A bo jem go drugi raz!
  129. Trzy lwy spotkały się na pustyni.
    Pierwszy jęcząc mówi:
    – Zjadłem Amerykanina z wrzodem żołądka i od wczoraj jestem chory.
    Drugi odzywa się:
    – Trzy dni temu zjadłem Polaka i do dziś męczy mnie kac.
    Natomiast trzeci:
    – A ja zjadłem Rosjanina i od tygodnia wymiotuję medalami.
  130. W szkole pani prosi Jasia:
    – Wymień cztery zwierzęta afrykańskie.
    – Słoń i trzy żyrafy.
  131. W zoo zabrakło goryla i jeden człowiek zgodził się go zastąpić.
    Wchodzi do klatki.
    Wariuje jak goryl i nagle klatka się załamuje i wpada do lwów i krzyczy:
    – Ratunku pomocy niech mi ktoś pomoże
    Podchodzi do niego lew i mówi:
    – Zamknij ryja bo jeszcze wszyscy robotę stracimy.
  132. Czemu królik jak biegnie przez trawę to się śmieje??
    Bo go trawa w jajka gilgocze.
  133. Idzie sobie mały krecik przez las i cały czas radośnie wyśpiewuje:
    – La, la, la, ja jestem bogiem, ja jestem bogiem, la, la, la.
    Po jakimś czasie spotyka lisicę.
    – Kreciku, a co ty tak wyśpiewujesz, toć ty jesteś krecikiem a nie bogiem – dziwi się lisica.
    – Jestem, jestem bogiem, zaraz ci to udowodnię – stwierdza krecik i opuszcza spodnie.
    – Ooo mój boże! – mówi lisica.
  134. Jak obudzić rekina z drzemki?
    CZŁOWIEK ZA BURTĄ!
  135. Pewien mężczyzna miał 50 cm penisa i chciał sobie skrócić.
    Zapytał o radę jasnowidza:
    – Co mam zrobić by skrócić penisa?
    – Idź na wzgórze i spytaj żaby czy chce za ciebie wyjść, a zmniejszy się o 10 cm.
    Poszedł i pyta żabę:
    – Chcesz za mnie wyjść?
    – Nie
    Ale chciał go jeszcze zmniejszyć, więc poszedł jeszcze raz i spytał:
    – Chcesz za mnie wyjść?
    – Nie, nie, nie i jeszcze raz nie!
  136. Przychodzi Jasiu do domu cały podrapany.
    Mama się pyta Jasia:
    – Jasiu co ci się stało.
    – Jechałem na rowerku i się wywróciłem.
    – Jasiu przecież rowerek jest w piwnicy ma zepsute siodełko.
    – No właśnie ale to był pożyczony, jechałem i się wywróciłem w żwir.
    – Jasiu, żwir wczoraj na chodnik wylali.
    – Ale ja wpadłem w krzaki.
    – Synku krzaki wycieli przedwczoraj.
    Na to Jaś wkurzony krzyczy:
    – Kot jest mój i będę go pierdolił, czy to się komu podoba czy nie !
  137. Jedzie miś z królikiem, jadą na 100.
    – sikasz
    – nie
    Jadą na 200
    – sikasz
    – nie
    Jadą na 300
    – sikasz
    – nie
    A jak ci powiem że nie ma hamulców to się zesrasz.
  138. Na pocztę wchodzi pies.
    Bierze formularz i dokładnie go wypełnia „Hau…hau hau…hau,hau hau…hau”
    – To tylko osiem słów – mówi pracownik poczty – Za tę samą cenę może pan dodać jeszcze dwa „hau”.
    – Co pan mówi? Przecież wtedy nie będzie miało żadnego sensu!
  139. Niedźwiedź zakazał w lesie się załatwiać.
    Ale pewnego dnia zajączek był w samym jego środku i nagle mu się strasznie zachciało.
    Nie wie co zrobić ale jednak musiał, więc się załatwił.
    Z dala słychać, ze niedźwiedź idzie, więc wiele nie myśląc wziął i ukrył gówno w łapkach.
    Przychodzi niedźwiedź i pyta:
    – Ej, Zajączek, a co ty tam trzymasz w tych łapkach?
    – Nic takiego, motylka… Ale świnia, jak się zesrał
  140. Pije osiołek wodę w jeziorze.
    Mówi do siebie:
    – Jaki ja jestem mądry, wszystko umiem, a jaki silny, tygrysa, lwa to raz dwa pokonam.
    Nagle lew stuka go łapą od tyłu „Kolego, Coś mówiłeś?”
    „A nic, tak mi się od rana coś pier… w głowie.
  141. Brunetka na safari mówi do blondynki:
    – Widzisz te duże zwierzę?
    – Nie słoń mi zasłonił.
Podziel się żartem: