Przejdź do treści
  1. Strona Główna
  2. »
  3. Kolekcje Dowcipów
  4. »
  5. Kawały O Policjantach (70 żartów)

Kawały O Policjantach (70 żartów)

    Najzabawniejsze kawały o policjantach, kolekcja 70 żartów

    1. Jasio do taty policjanta:
      – Tato gdzie leży Afryka?
      Ojciec długo myśli, w końcu mówi:
      – Chyba niedaleko, bo u nas na komendzie pracuje murzyn i dojeżdża do pracy na rowerze.
    2. – Dlaczego policjanci mają naszywane na rękawach guziki?
      – Żeby sobie rękawem nosów nie wycierali.
      – A dlaczego te guziki się świecą?
      – Bo i tak wycierają.
    3. Wieczorem żona pyta policjanta:
      – Wziąłeś prysznic?
      – No tak! Ile razy coś zginie, zawsze jest na mnie!
    4. Jedzie baca bryczką a na bryczce beczki.
      Widzi go policjant, zatrzymuje go i pyta się:
      – Baco co tam wieziecie??
      – Sok z Banana.
      – To dajcie spróbować.
      Policjant pije i po chwili mówi:
      – Trochę kwaśny ten sok, ale wierzę wam na słowo, jedzcie już.
      – Banan
      wio!!!!!
    5. Po ulicy jedzie samochodem blondynka w kapeluszu. Policjant ją zatrzymuje.
      – Przekroczyła pani sześćdziesiątkę.
      Kobieta zdziwiona odpowiada;
      – Ależ skąd panie władzo, to tylko ten kapelusz mnie tak postarza.
    6. Nowy Jork, Central Park.
      Małą dziewczynkę atakuje pitbull.
      Podbiega młody mężczyzna i unieszkodliwia psa.
      Obserwujący całe zajście policjant podchodzi i mówi:
      – Jest pan bohaterem. W jutrzejszych gazetach napiszą: Nowojorczyk uratował życie dziecku!
      – Ale ja nie jestem z Nowego Jorku…
      – Nie szkodzi, będzie: Bohaterski Amerykanin uratował dziecko!
      – Ale ja nie jestem z Ameryki…
      – To skąd pan jest?!
      – Z Palestyny.
      Nazajutrz w gazetach napisano: Islamski terrorysta zamordował amerykańskiego psa.
    7. Żona policjanta wygląda przez okno i krzyczy do męża leżącego na kanapie:
      – Józek, tam ktoś kradnie auto!
      – No to co?
      Po 5 minutach.
      – Józek, ale to nasze auto!
      Policjant wybiegł na podwórko.
      Po chwili wraca do żony:
      – Złapałeś złodzieja?
      – Wyrwał mi się, ale zapisałem numer samochodu.
    8. Pyta policjant policjanta:
      – Ej, gdzie tu jest druga strona ulicy?
      – No, tam…
      – Coś kręcisz! Jak byłem tam, to mi powiedzieli, że tu!
    9. Siedzi sobie starsza Pani po 80-tce w parku na ławce i płacze.
      Przechodzi policjant i pyta:
      – Dlaczego Pani płacze?
      – Mam 80 lat i poznałam chłopca, który ma 20 lat i wciąż się kochamy. Do łóżka przynosi mi śniadanie, obiad i kolację jemy przy świeczkach. Jest bardzo romantycznie i nadal się kochamy.
      – To dlaczego pani płacze?
      – Bo zapomniałam gdzie mieszkam.
    10. – Dlaczego na policyjnych samochodach są białe pasy?
      – Żeby policjanci mogli łatwo trafić do klamki.
      – A dlaczego policjanci tak długo nie wysiadają z samochodu po przybyciu na miejsce zdarzenia?
      – Bo wewnątrz samochodu nie ma białych pasów.
    11. Przychodzi milicjant do księgarni i pyta:
      – Czy jest Pan Tadeusz?
      Sprzedawczyni wola na zaplecze:
      – Panie Tadziu, przyszli po pana!
    12. Przychodzi ZOMO-wiec do domu, wyciąga pałę i leje żonę.
      Ta w krzyk:
      – Józek, nie przynoś mi nigdy roboty do domu!
    13. Idzie dwóch policjantów.
      Nagle jeden znalazł lusterko, patrzy i mówi:
      – O! moje zdjęcie!
      Drugi bierze i mówi:
      – No co ty, to moje zdjęcie!
      Pokłócili się i poszli na komendę.
      Tam trafili na komendanta, który postanowił autorytatywnie rozstrzygnąć spor.
      Spogląda i mówi:
      – No co wy chłopcy, swego komendanta nie poznajecie?
    14. Policjant siedzi w garażu i rozbiera nowy samochód na części.
      Żona wchodzi do garażu i mówi:
      – Co Ty robisz! Poprzedni właściciel powiedział że włożył w ten samochód 10 tysięcy.
    15. Wchodzi policjant do księgarni.
      Ekspedientka patrzy na niego i po chwili zastanowienia pyta go:
      – Co? Pada?
    16. Policjant wraca późnym wieczorem do domu i mówi żonie:
      – Napadła na mnie banda chuliganów. Otoczyli mnie, zabrali portfel, zegarek…
      – Nie miałeś ze sobą pistoletu?
      – Oczywiście, że miałem, ale dobrze go ukryłem!
    17. Podchodzi pijak do policjanta i pyta:
      – przzzzepraszzzam pana… , czy… to miejs…ce… obok… pana jest wolne?
      – Tak.
      – A mógłbym tu chwilecz…kę postać?
      – Nie będzie stal palant obok sokoła!
      – No to ja… od…latuję.
    18. Blondynkę jadącą w kapeluszu zatrzymuje policjant i mówi:
      – Przekroczyła Pani 60-tkę.
      – A mówiłam mężowi, że staro wyglądam w tym kapeluszu.
    19. Policjant pyta kolegę:
      – Jak rozpoznajesz swoje córki bliźniaczki?
      – Brunetka ma pieprzyk na policzku, a blondynka nie.
    20. Dwaj robotnicy prowadzą pod rękę pijanego milicjanta.
      – Nareszcie władza w rękach ludu – komentuje po cichu przechodzący obok ksiądz.
    21. Policja zrobiła obławę.
      Zamknęli dla ruchu jedną ulicę i przesłuchiwali przechodniów.
      – Pana zawód!
      – Księgowy….
      – Następny!
      – Krawcowa…
      – Następny!
      – A ja…chodzę tak sobie od latarni do latarni.
      – Pisz! Elektryk!
    22. Jasio przychodzi do domu po szkole i skarży się mamie:
      – Pan policjant, co stoi na rogu, powiedział, że mi nogi z dupy powyrywa!
      – To jest niemożliwe – mówi mama. Policjanci są po to by cię chronić. Pokaż mi go to wyjaśnimy sprawę.
      Idą na róg, policjant stoi.
      Mama pokazuje na Jasia:
      – Czy to prawda, że groził pan mojemu synowi, że mu Pan powyrywa nogi z dupy?!
      – Pani! Zabierz pani stąd tego gnoja, bo mu nogi z dupy powyrywam! Już czwarty dzień z rzędu przyprowadza mi swoją suczkę jamniczkę i chce, żebym ją pokrył, bo marzy o tym, by mieć psa policyjnego!
    23. Kierowca tira postanowił przejechać pod niskim mostem.
      Zaklinował się.
      Przyjechali policjanci i chcą mu wypisać mandat.
      – I co, zaklinował się pan.. – mówią policjanci.
      – Skąd! Wiozłem most i paliwo mi się skończyło.
    24. Policjant zatrzymuje przechodnia:
      – Proszę się wylegimi… wylemigi… wyligi… A zresztą, niech pan idzie do domu, mam dziś dobry humor!
    25. Przychodzi policjant do sklepu żelaznego i mówi:
      – poproszę 2 metry łańcucha
      – zapakować?
      – nie, od razu będę napierdalał
    26. Żona do policjanta:
      – Czemu chodzisz nagi po pokoju?
      – Przecież i tak nikt dziś do nas nie przyjdzie.
      – Więc dlaczego masz na głowie czapkę policyjną?
      – Bo a nuż ktoś do nas wpadnie…
    27. Idzie człowiek przez most i widzi policjanta wyrywającego płyty z chodnika i rzucającego je do rzeki.
      Oburzony mówi:
      – Jak panu nie wstyd! Pan, stróż porządku dewastuje chodnik!
      – Co tam chodnik – odpowiada policjant – Patrz pan, rzucam kwadraty, a tam się kółka robią!
    28. Policjant podczas kontroli drogowej przygląda się pojazdowi i pyta:
      – A gdzie wycieraczki?
      – Wymontowałem je – zbyt często wkładano mi za nie mandaty.
    29. Policjant zatrzymuje faceta:
      – Wysiadać, musimy zrobić próbę alkoholu!
      – Nie ma sprawy. Do której knajpy idziemy?
    30. Dziecko idące ulicą zobaczyło leżącą na chodniku obok stojącego tam policjanta pałkę Podniosło ją i pyta:
      – Przepraszam, czy to Pana pałka?
      Policjant odruchowo sięga do paska, gdzie powinna znajdować się pałka i odpowiada:
      – Nie, ja swoją zgubiłem!
    31. Pyta się żona swojego męża policjanta:
      – Kochanie gdzie idziesz?
      – Nie powiem ci.
      Dzwoni policjant po TAXI stojąc pod domem.
      Przyjeżdża TAXI i kierowca się pyta:
      – Gdzie pana podwieźć?
      – Co pan myśli, żonie nie powiedziałem a panu mam powiedzieć?
    32. Policjanci zastanawiają się co kupić swojemu szefowi na jego urodziny.
      – Może książkę?
      – Eeee. Książkę to on już ma.
    33. Milicjant do bibliotekarki:
      – No niech mi pani da parę książek. Szef mi każe poczytać.
      – No to panu znajdę coś lżejszego.
      – Niekoniecznie, wozem jestem.
    34. Kolega dzwoni do kolegi:
      – Stary, wczoraj buchnęli mi brykę!
      – Dzwoniłeś na policje?
      – Pewnie! Powiedzieli, że to nie oni.
    35. Policjant wybrał się z kolegą do teatru.
      Kolega, przeglądając program, zauważa:
      – Wiesz, drugi akt tej sztuki rozgrywa się po pięciu latach…
      – Ale bilety zachowują ważność?
    36. Przychodzi milicjant do sklepu i pyta:
      – Czy są karty do gry?
      – Są.
      – To poproszę ósemkę.
    37. Mąż wraca do domu z pracy później niż zwykle.
      Po cichu otwiera drzwi i wchodzi do sypialni.
      Spod kołdry wystają cztery nogi zamiast dwóch.
      Zdenerwowany bierze „pałę” zza drzwi i wali nią w kołdrę.
      Po tak wyczerpującym zadaniu idzie do kuchni, żeby się czegoś napić.
      Wchodzi patrzy a tam siedzi jego żona i czyta pismo i mówi:
      – Cześć kochanie, przyjechali dziś Twoi rodzice i położyłam ich w naszej sypialni. Mam nadzieję, że już się przywitałeś…
    38. Do zataczającego się jegomościa podchodzi policjant i mówi:
      – Dokumenty proszę
      – Nie mam
      – To idziemy
      – No to idźcie
    39. Dwóch policjantów próbuje wyciągnąć pijaka z kałuży a facet na to:
      – Nie, najpierw ratujcie dzieci i kobiety.
    40. Facet widzi policjanta prowadzącego na sznurku kozę.
      – Dokąd prowadzisz tego barana?
      – To nie baran, to koza!
      – Nie do Ciebie mówiłem!
    41. Jest lekcja przyrody, pani pyta:
      – Jak robi kotek?
      – Miał – odpowiada Gosia
      – Bardzo ładnie Gosiu. A jak robi krowa?
      – Muu – odpowiada Grześ
      – Bardzo ładnie Grzesiu, bardzo ładnie. A jak robi pies?
      Jasiu podnosi rękę:
      – Na ziemie sku**ysynu ręce na głowę i szeroko nogi.
    42. Fąfara mówi do kolegi policjanta:
      – wczoraj męczyłem się co najmniej 15 minut zanim wyłowiłem rybę.
      – ja tez mam taki zły otwieracz do konserw.
    43. Zezowaty policjant zatrzymuje trzech pijanych mężczyzn.
      – Nazwisko! – zwraca się do pierwszego, patrząc na drugiego.
      – Jan Kowalski – odpowiada drugi.
      – Was nie pytałem – mówi policjant do drugiego, patrząc na trzeciego.
      – Ja nic nie mówiłem – odpowiada trzeci.
    44. Pewnego razu, jeden facet opowiedział drugiemu taki śmieszny dowcip, że on pękł ze śmiechu.
      No i toczy się rozprawa o nieumyślne morderstwo.
      Sędzia prosi oskarżonego, aby opowiedział ten dowcip.
      Facet się wzbrania, mówi, że nie chce dalszych nieszczęść.
      Na to sędzia wyznaczył delegację: adwokat, prokurator i milicjant. Zamknęli ich w dźwiękoszczelnej sali i facet opowiedział.
      Adwokat i prokurator pękli, a milicjant wyszedł i powiedział, że w tym kawale nic śmiesznego nie było.
      Faceta uniewinnili….
      Po roku w prasie ukazała się notatka:
      „Na rogu Alei Jerozolimskich i Marchlewskiego z niewiadomych
      przyczyn pękł milicjant…”
    45. Małżeństwo wychodzi z kina po miłosnym filmie. Siadają na ławce w parku i całują się na całego. Podchodzi policjant:
      – Proszę państwa, to jest zabronione w miejscu publicznym. Otrzymujecie mandat. Pan 50 zł, pani 500 zł.
      – Dlaczego ja tylko 50 zł? – pyta mąż.
      – Pana widzę tu pierwszy raz – odpowiada policjant.
    46. Jak policja rozpędza demonstracje uliczne w Edynburgu?
      Policjanci przebrani za kwestarzy, wchodzą w tłum z puszkami na datki…
    47. Pijany facet załatwia się na moście.
      Podchodzi do niego policjant i zwraca mu uwagę.
      – Panie, a tutaj można tak lać?
      – A lej pan!
    48. W czasie służby jeden policjant skarży się, że mu bardzo mocno śmierdzą stopy.
      – Wyobraź sobie – mówi – zastoswałem najlepszy francuski krem ENFLER, ruski płyn BRABAĆ, czeskie mazidlo NESMERDDZEL, niemieckie tabletki ALLESRAUS i nic.
      Drugi na to:
      – A próbowałeś wodą i mydłem.
      – Nie. A jak myślisz, pomoże to co?
    49. Idzie dziecko 7 letnie z ojcem a przed nimi idzie dwóch policjantów z psem.
      Nagle chłopiec podchodzi do pieska i zagląda mu pod brzuch.
      Policjant zdziwiony pyta:
      – Co się tak przyglądasz temu pieskowi?
      – A bo tatuś powiedział, że idzie piesek z dwoma chu*ami.
    50. Idzie policjant w mieście, patrzy a kilka metrów przed nim klaun rozmawia przez telefon.
      Klaun mówi do słuchawki:
      – Kuchnia Halina, nie mogę dzisiaj wrócić wcześniej!
      Podchodzi do nie go policjant i mówi:
      – Dostaje pan mandat.
      – Za co?
      – Za użycie niecenzurowanego słowa.
      – Jakiego?
      – Kuchnia.
      Klaun znowu przykłada słuchawkę i mówi:
      – Ej Halina dzisiaj Wigilia bo pies do mnie gada?
    51. Za dziesięć minut dziesiąta, prawie godzina policyjna.
      Dwóch zomowców idzie ulicą.
      Spotykają przechodnia.
      Jeden z nich zaczyna go bić pałą i kopać.
      Drugi pyta:
      – Za co Ty go właściwie bijesz?
      – Ja go dobrze znam! On daleko mieszka. I tak nie zdąży!
    52. Podchodzi policjant do automatu z wodą i wrzuca monetę, wypija wodę, znów wrzuca i tak bez końca… Ludzie stojący za nim nie cierpliwą się i mówią:
      -panie pośpiesz się pan
      -nie ma takich głupich ja cały czas wygrywam…
    53. W Warszawie, na rogu ulicy stoi dwóch policjantów z psem.
      Podchodzi do nich facet i z uwagą ogląda psa.
      Ogląda go z boku, z tyłu, zagląda mu pod brzuch, pod ogon.
      Wreszcie policjanci zainteresowali się gościem:
      – Panie, co pan tu tak tego psa prześwietla?
      – Znów mnie kumple w maliny wpuścili. Powiedzieli, że tu na rogu stoi pies z dwoma chu*ami.
    54. Późnym wieczorem policjant zatrzymuje rowerzystkę – blondynkę.
      – Jeśli nie świeci pani lampka przy rowerze to powinna pani zejść i poprowadzić rower.
      – Już próbowałam, wtedy też nie świeci
    55. -Dlaczego wozy policyjne jeżdzą tak szybko?
      -Żeby policjanci nie zapomnieli dokąd i po co jadą!
    56. Dwaj policjanci przed pomnikiem Chopina w Łazienkach.
      – Spójrz, Chopin!
      – Eee, co Ty to przecież Intervizjon.
    57. Pijak przechodząc nocą przez cmentarz wpadł do świeżo wykopanego grobu. Ponieważ nie mógł się wydostać ułożył się wygodnie i usnął.
      Rano przybył na miejsce policjant. Stanął nad grobem i zaczął przyglądać się śpiącemu, który zmarzł i usiłował się okryć marynarkę. W końcu pyta:
      – Zimno? To po coś się rozkopywał?
    58. Egzamin w Wyższej szkole policyjnej w Warszawie:
      – Jakiego koloru jest biały maluch?
      Policjant (kandydat) nie wie.
      – No niech pan pomyśli, jakiego koloru jest biały maluch.
      Po kilku minutach policjant się uśmiecha i mówi:
      – Biały!
      – Bardzo dobrze, widać że się Pan dużo uczył!, a teraz drugie pytanie:
      Ile drzwi ma dwudrzwiowy samochód?
      Policjant myśli, myśli, myśli, i wola uradowany:
      – Biały!
    59. Policjant zatrzymuje studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
      – Widzę, że nie pracujemy.
      – Nie pracujemy – potwierdza student.
      – Opieprzamy się… – mówi dalej policjant.
      – Ano, opieprzamy się – potwierdza student.
      – O! Studiujemy… – rzecze policjant.
      – Nie, tylko ja studiuję – odpowiada student.
    60. Rozmawiają żony milicjantów:
      – Wiesz, ludzie opowiadają kawały o głupocie milicjantów. Ja czasem myślę, że jest w tym odrobina prawdy. Żeby pomóc mojemu staremu, kupiłam leksykon.
      – Ja tez bym kupiła, ale nie wiem czy on to będzie jadł.
    61. Idzie policjant z psem, a z naprzeciwka jakiś pijaczek:
      – Co to za świnie prowadzisz na smyczy?
      – To nie świnia, to pies – poprawia policjant.
      – Nie do ciebie mówię.
    62. Czym rożni się kondon od botów policjanta?
      Niczym! W tym i w tym jest chu*.
    63. Jedzie facet tramwajem i przeklina:
      – o kur** mać, o kur** mać
      Słyszący to policjant podchodzi do niego i mówi:
      – Panie jak pan się nie uspokoisz to pana wysadzę!
      Na następnym przystanku znowu:
      – o kur** mać, o kur** mać
      – Panie, to moje ostatnie ostrzeżenie!
      Po jakimś czasie:
      – o kur** mać, o kur** mać
      – Panie co się z panem dzieje, czemu pan tak przeklina?
      – Moja żona jest blondyną, urodziła mi murzyna!
      – o kur** mać!
    64. Policjant pyta kierowcę:
      – Imię?
      – Zenek.
      – Nazwisko?
      – Kiełbasa.
      – Adresik?
      – To oryginalny, Adidasa.
    65. Jedzie nawalony baca wozem i zatrzymuje go policjant:
      – No baco – przegięliście! Kartę woźnicy!
      – Ni mom…
      – No to dowód osobisty.
      – Ni mom…
      – No to paszport, legitymację – cokolwiek!
      – Ni mom…
      – Echhh baco…adres podajcie.
      – w w w. baca .pl
    66. Stoi pijak na ulicy napity jak bela.
      Nagle podchodzi policjant i macha pałką przed nosem pijaka.
      Pijak krzyczy:
      – Zabierz tą pałkę, bo połamię ją jak zapałkę.
    67. Idzie policjant drogą z czapką założoną „tył na przód”. Przechodzień zwraca mu uwagę:
      – Panie policjancie, pan ma źle założoną czapkę!
      – Nie szkodzi, zaraz będę wracał!
    68. Policjant zatrzymuje blondynkę:
      – Poproszę prawo jazdy!
      – A co to jest?
      – To taki kartonik ze zdjęciem uprawniający do prowadzenia pojazdu.
      – Aha, proszę bardzo.
      – Poproszę jeszcze dowód rejestracyjny.
      – E…?
      – Taki różowy kartonik mówiący o tym, że jest pani właścicielką pojazdu.
      – Aha, proszę.
      Policjant zdejmuje spodnie.
      – Co, znowu alkomat?
    69. Patrol policyjny w parku podchodzi do studenta siedzącego na ławce:
      – co tu robisz?
      – kontempluję
      – jak ci pałką w łeb przyłożę to od razu będziesz prosto pluł.
    70. Pani pyta dzieci jaki odgłos daje krowa?
      Małgosia: muu… Proszę pani
      A jaki odgłos daje kot?
      Mateusz: miał… Proszę pani
      A jaki odgłos dają psy?
      Jasiu: Na podłogę sku**ysyny, rozłożyć nogi.

    🔥 Top 10: Kolekcje Dowcipów

    Dowcipy O Mężu I Żonie (100 żartów)
    Małżeństwo na wesoło. Poznaj naszę kolekcję 100 najzabawniejszych...czytaj dalej »
    74 Kawały O Blondynkach
    Nowe i zabawne kawały o blondynkach. Wiecie co zrobiła blondy...czytaj dalej »
    Kawały O Wąchocku (43 żarty)
    Stare i nowe kawały o Wąchocku, kolekcja 43 żartów - Dlaczego...czytaj dalej »
    Kawały O Teściowej (41 żarty)
    Zabawne kawały o teściowej i zięciu. Jaka jest różnica między...czytaj dalej »
    Dowcipy O Zwierzętach (140 żartów)
    Najzabawniejsze kawały o zwierzętach, kolekcja 140 żartów. Pr...czytaj dalej »
    Kawały O Pijakach (63 żarty)
    Najlepsze i najzabawniejsze kawały o pijakach Droga krzyżowa,...czytaj dalej »
    100 Najlepsze Dowcipy O Lekarzach
    Stare i nowe ale zawsze zabawne dowcipy o lekarzach. Poznaj naszą...czytaj dalej »
    Kawały O Jasiu (100 żartów)
    Jasio jak zawsze zabawnie rozwiązuje swoje problemy, przedstawiam...czytaj dalej »