Szpitalna hierarchia bywa bezwzględna, a surowy wzrok ordynatora potrafi zmrozić krew w żyłach każdego pracownika. Co się jednak stanie, gdy na jednym z oddziałów wybucha spontaniczna i głośna impreza, a przyłapany na gorącym uczynku personel medyczny musi błyskawicznie podać powód tego zamieszania? Przed Tobą kultowy, czarnohumorowy żart z życia lekarzy, w którym jedna krótka wiadomość natychmiast jednoczy cały zespół – łącznie z samym szefem. Sprawdź, czy pamiętasz tę genialną, zbiorową ulgę!
Ordynator przechodzi korytarzem szpitalnym i nagle słyszy dobiegające z dyżurki pielęgniarek odgłosy libacji. Zaciekawiony zagląda do środka i widzi obłoki dymu papierosowego, kieliszki i rozbawiony personel.
– Co to ma znaczyć! Pijaństwo w pracy?!
– Jest powód panie profesorze, jest powód – odpowiada jeden z asystentów. – Siostra Kasia nie jest w ciąży!
…
Jak brzmi ta rozbrajająca i nagła zmiana frontu w wykonaniu ordynatora?