Przejdź do treści

Dowcipy O Lekarzach

  1. Strona Główna
  2. »
  3. Dowcipy O Lekarzach
Wszyscy Umrzemy

Wszyscy Umrzemy

    – Panie doktorze, zjadłem pizzę razem z opakowaniem. Czy teraz umrę?– No cóż, wszyscy umrzemy.– Wszyscy umrzemy?! O Boże, co ja zrobiłem!

    Głośny Mąż

    Głośny Mąż

      – Panie doktorze, mój mąż podczas stosunku strasznie krzyczy …– I to pani przeszkadza?– Tak, bo wtedy się budzę.

      Ból Głowy

      Ból Głowy

        Przychodzi baba do lekarza:– Panie doktorze, często boli mnie gardło.Lekarz obejrzał gardło i mówi:– To tylko migdałki, wytniemy i po kłopocie.– Panie doktorze, ale mnie… Czytaj Dalej »Ból Głowy

        Flaszka Na Ulicy

        Flaszka Na Ulicy

          Przychodzi baba do lekarza z czarnym językiem. Lekarz pyta:– Co się pani stało?– A, rozlałam pół litra na ulicy.

          Cudotwórca

          Cudotwórca

            – Ten lekarz którego mi poleciłeś to cudotwórca! Uleczył moją żonę w ciągu minuty!– Tak? No sam nie myślałem, że jest taki dobry… A jak… Czytaj Dalej »Cudotwórca

            Nierozpoznany

            Nierozpoznany

              Przychodzi facet do lekarza cały pogryziony. Lekarz pyta:– Co się panu stało?– Przyszedłem trzeźwy do domu i pies mnie nie poznał.

              Nerwica

              Nerwica

                Przychodzi baba do lekarza i mówi:– Panie doktorze mój mąż ma nerwicę.– To nic strasznego, potrzebny mu jest tylko i wyłącznie spokój.– No właśnie! Sto… Czytaj Dalej »Nerwica

                Pierwszy Kontakt

                Pierwszy Kontakt

                  Przychodzi młoda baba do lekarza:– Panie doktorze, przede wszystkim muszę powiedzieć, że jestem jeszcze dziewicą.– To wspaniale, bo ja właśnie jestem lekarzem pierwszego kontaktu!

                  Napad

                  Napad

                    Przychodzi baba do lekarza ze skarpetką na głowie.– Co pani dolega? – pyta się doktor.– Głupku to napad.

                    Zdalnie

                    Zdalnie

                      Lekarz leczy pacjenta, zdalnie. Pacjent dziękuje Bogu. Osobiście.

                      Animozje

                      Animozje

                        Pacjent wchodzi do gabinetu, a lekarz:– Proszę stanąć przy oknie i wytknąć język.– Ale dlaczego?– Aaa… Bo nie lubię tej baby, co mieszka naprzeciwko.